Go to content Go to menu

Karta kredytowa – czy warto?

Tuesday, July 18, 2017

Zastosowanie karty kredytowej w budżecie domowym to szansa i zagrożenie. Limit na karcie kredytowej to elastyczne narzędzie zadłużeniowe znane od wielu lat. Karta kredytowa to ciekawa alternatywa dla kredytu gotówkowego, a także bardzo szybkie uzupełnienie historii w Biurze Informacji Kredytowej. W artykule poznasz najciekawsze perspektywy wykorzystania karty kredytowej w optymalizacji ekonomicznej gospodarstwa domowego.

Karta kredytowa to przede wszystkim szansa na błyskawiczne udoskonalenie historii kredytowej, co przydaje się przy zaciąganiu nieco większych kredytów gotówkowych w przyszłości. Wielu młodych kredytobiorców zastanawia się najczęściej, w jaki sposób zwiększyć wiarygodność w oczach popularnych kredytobiorców. Historia kredytowa tworzy się przy karcie kredytowej bardzo naturalnie i bez wielkich kosztów. Spłata limitu karty kredytowej w okresie bezodsetkowym to idealna perspektywa. Nie musisz również wykorzystywać całego limitu, a jedynie część. Wystarczy tylko terminowo regulować zobowiązanie i nie narażać się na stosunkowo wysokie oprocentowanie. Karta kredytowa przy stabilnych dochodach to najszybsze rozwiązanie do udoskonalenia punktacji w BIK. Karta kredytowa to produkt dostępny w wielu banków. Nie musisz posiadać rachunku w konkretnym banku, aby skorzystać z karty kredytowej, a to już lepsza perspektywa szerokiego porównywania ofert na rynku. Karta kredytowa wymaga odpowiedzialności i kontroli finansów. W większości przypadków to idealne rozwiązanie przy polowaniu na promocje, na wakacjach, przy leczeniu specjalistycznym. Stały dostęp do limitu kredytowego kusi i na pewno nie każdy człowiek jest w stanie właściwie podchodzić do używania karty kredytowej. Można powiedzieć, że karta kredytowa to najszybsza droga do spirali zadłużenia i ostatecznie do bankructwa. Karta kredytowa powinna służyć jedynie do operacji bezgotówkowych. Pieniądze wypłacaj jedynie kartą debetową. Nie doprowadzaj do sytuacji, w której posiadasz na rachunku zero złotych.

Dobieraj karty kredytowe z możliwie najdłuższym okresem odroczenia spłaty zadłużenia. Dzięki temu zwiększysz potencjał kredytowania potrzeb. Nie musisz w każdym razie spłacać od razu całości karty kredytowej, ale jedynie stawkę minimalną. To duże ułatwienie, kiedy otrzymujesz wypłaty nieregularnie. Wystarczy wskazać tutaj właścicieli działalności gospodarczych czekających na uregulowanie faktur od klientów. W Polsce karta kredytowa to jedno z najpopularniejszych narzędzi zadłużeniowych zaraz po kredycie gotówkowym.

Podpisanie dobrej umowy kredytowej to główne założenie każdego kredytobiorcy. W każdym zobowiązaniu występuje jednak ryzyko i to nie tylko ze strony klienta, ale także pożyczkodawcy. Na czym polega rozkład ryzyka w umowach kredytowych i w jaki sposób zwiększyć szanse na atrakcyjne ekonomicznie zobowiązanie krótko lub długoterminowe? O tym kilka słów w poniższym artykule.

Ryzyko ze strony kredytodawcy

Pożyczkodawca najczęściej przenosi większość ryzyka bezpośrednio na klienta. Bank detaliczny najczęściej akceptuje pewne straty w ogólnym portfelu kredytowym, ale nie na poziomie pojedynczego kredytobiorcy. Popularna praktyka to przekazywanie niespłacanych kredytów do firm wyspecjalizowanych w skupie problematycznego zadłużenia. Wtedy pożyczkodawca otrzymuje zaledwie część pieniędzy, ale minimalizuje problemy formalne i starcia na drodze sądowej. Sprzedaż długu to ogromny problem dla kredytobiorcy, ponieważ klient nie porozumiewa się już z bankiem, ale zewnętrznym podmiotem skupionym na maksymalizacji wyniku ekonomicznego. Ryzyko w bankach detalicznych ogranicza Komisja Nadzoru Finansowego, normy prawa bankowego, wytyczne Narodowego Banku Polskiego, dobre praktyki bankowe. Pożyczkodawca ocenia pożyczkobiorcę za pośrednictwem baz Biura Informacji Kredytowej oraz Biura Informacji Gospodarczej. To popularne rejestry. Jeżeli zalegasz z opłatami podstawowymi i masz niepewne wartości w BIK, wtedy musisz wprowadzić do umowy kredytowej dodatkowe zabezpieczenia lub w ogóle nie otrzymasz kapitału. U wszystkich pożyczkodawców promuje się dobre warunki spłaty zobowiązania przez klienta.

Ryzyko ze strony kredytobiorcy

Kredytobiorca ponosi największe ryzyko we współpracy z pożyczkodawcą, chociaż w aktualnych warunkach gospodarczych rzecznik praw konsumenta i później sądy rozwiązują nieuczciwe umowy na rzecz klientów różnych instytucji finansowych. Przede wszystkim pożyczkodawcom nakazano informowanie kredytobiorców o warunkach spłaty zobowiązania, począwszy od kosztów podstawowych po koszty pozaodsetkowe i opłaty windykacyjne. Kredytobiorca nie wie tak naprawdę, czy jego obecna zdolność kredytowa nie pogorszy się w przyszłości. To szczególnie ważna kwestia przy kredytach długoterminowych. Można założyć, że ryzyko wzrasta przy pożyczkach dłuższych, a obniża się przy mniejszych. Kredytobiorca ponosi koszty ubezpieczenia kredytu i przekazuje udziały w świadczeniu bankom detalicznym lub parabankom. Ryzyko ze strony kredytobiorcy minimalizuje rozwój dodatkowych źródeł dochodu, ograniczenie kosztów w budżecie gospodarstwa domowego, szybkie zastosowanie ewentualnych narzędzi naprawczych na czele z wakacjami kredytowymi, ogłoszeniem upadłości konsumenckiej, wzięciem pożyczki na spłatę innych zobowiązań.

Ochrona interesów kredytobiorcy najważniejsza pod względem prawnym

Teraz rynek pożyczek krótkoterminowych przechyla się w stronę interesów kredytobiorcy. Lichwiarskie zobowiązania odchodzą do przeszłości ze względu na optymalizację norm prawnych, na większe zainteresowanie Komisji Nadzoru Finansowego parabankami, czy prywatnymi firmami pożyczkowymi, zdecydowanie niszowymi. Bezpieczny kredyt gotówkowy to solidna umowa, uczciwe przedstawienie warunków spłaty zobowiązania, stały kontakt z przedstawicielem pożyczkodawcy, ograniczenie kosztów pozaodsetkowych, brak nieproporcjonalnych zabezpieczeń w porównaniu do pozyskiwanej kwoty. Co myślisz o kształtowaniu ryzyka w umowach kredytowych. Czy korzystasz z narzędzi ograniczenia ryzyka przy nawiązywaniu współpracy z popularnymi pożyczkodawcami?